piątek, 26 grudnia 2008

Koniec historii....

Wczoraj ok. 12.00 (wieczorem) będąc w Sanfranpanfu zauwazyłam ,że posąg Basepefa znikł! Ruszyłam więc w stronę zamku gdzie był uwięziony ,ale i tam go niebyło! Nareszcie możemy czuć się bezpieczni ;)

Pozdrawiam :)

P.S. Nie mogę dodawać jakoś fotek. Będę się starała coś poradzić ;)

Brak komentarzy: